Dzielnicowi III rewiru zatrzymali w sobotę 23-letniego mężczyznę,
który włamał się do sklepu z i ukradł wózek dziecięcy. Mężczyzna została
zatrzymany tuż po zdarzeniu. Kaliszanin trafił do policyjnego aresztu.
W sobotę po
północy dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu został telefonicznie
powiadomiony przez nieznaną kobietę o tym, że ktoś wybił szybę w oknie
wystawowym sklepu z akcesoriami dziecięcymi i ukradł wózek. Informacja
natychmiast została przekazana patrolom policji. Dzielnicowi w trakcie
pełnienia służby zauważyli przy ul. Dobrzeckiej mężczyznę, który
prowadził wózek. Jego rysopis odpowiadał rysopisowi sprawcy. Na widok
radiowozu mężczyzna nagle wszedł do bramy jednej z posesji, a następnie wybiegł
z powrotem na chodnik bez wózka. W wyniku podjętych czynności policjanci
ustalili personalia mężczyzny, a następnie w bramie, z której uprzednio wyszedł
Kaliszanin znaleźli pozostawiony na podwórku nowy wózek dziecięcy.
Sprawca został zatrzymany w policyjnym areszcie, a odzyskane mienie trafiło do
właściciela, który oszacował wartość strat na dwa tysiące zł. Teraz
sprawa trafi do prokuratora.
W
piątek przed godz. 17.00 policjanci referatu patrolowo-interwencyjnego
zatrzymali dwóch nieletnich w wieku 14 i 12 lat, którzy włamali się do
samochodu ciężarowego marki Iveco zaparkowanego przy ul. Łódzkiej
Dyżurny
otrzymał telefoniczne zgłoszenie o tym, że dwóch chłopców weszło do ciężarówki
i demontują części z samochodu. Zaraz po zgłoszeniu patrol policji udał
się na miejsce zdarzenia. Funkcjonariusze zastali tam dwóch nieletnich, którzy
z deski rozdzielczej pojazdu wyrwali elementy wyposażenia, ponadto
uszkodzili instalację elektryczną samochodu. Właściciel pojazdu oszacował
straty na ponad 2 tys. zł. Nieletni nie potrafili wytłumaczyć policjantom
dlaczego dokonali włamania i co chcieli zrobić ze skradzionymi rzeczami.
Zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy. 12-latek został za pokwitowaniem
odebrany przez matkę, 14 –latek trafił do Policyjnej Izby Dziecka w Ostrowie
Wielkopolskim. Obaj nieletni za czyn, którego się dopuścili odpowiedzą przed
sądem rodzinnym.
Kaliska policja poszukuje osób, które pomogłyby w ustaleniu
tożsamości mężczyzny, którego zmasakrowane ciało znaleziono w październiku
ubiegłego roku na torach w Zdunach.
Pięć osób trafiło do szpitala w wyniku wypadku, do którego doszło w
Plewni w gminie Ceków Kolonia. W czwartek na trasie wojewódzkiej Kalisz Turek
zderzyły się dwa samochody osobowe. Utrudnienia w ruchu trwały około
dwóch godzin.
Pijana matka, która dała swojej 12-letniej córce kluczyki do samochodu i pozwolenie na jego prowadzenie - wkrótce stanie przed sądem. Akt
oskarżenia w tej sprawie trafił właśnie do Sądu Rejonowego w Kaliszu.
Do zdarzenia doszło 19 listopada ubiegłego roku w Opatówku. Oskarżona to
35-letnia kobieta, której postawiono trzy zarzuty. Pierwszy dotyczy tego, że kobieta na początku prowadziła Volkswagena Passata pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało u niej blisko 4 promile alkoholu we krwi. W drugim zarzucie opisano, że udostępniła ona swojej 12-letniej córce kluczyki do samochodu i pozwoliła na kierowanie nim na drodze publicznej. Tym samym naraziła na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu trojga swoich dzieci, w wieku 2, 5 i 12 lat. Kolejny zarzut dotyczy wręczenia przez nią dwóm policjantom, którzy zatrzymali samochód kierowany przez jej córkę, pieniędzy w kwocie 200 złotych w zamian za odstąpienie od dalszych czynności służbowych.
Biegli psychiatrzy w wydanej opinii stwierdzili, że kobieta miała w pełni zachowaną poczytalność. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku kaliska prokuratura zastosowała wobec niej dozór policyjny oraz wydała nakaz powstrzymania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zarzucane jej czyny zagrożone są karą grzywny bądź pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 10 lat.
W ręce kaliskich policjantów wpadł 21-letni kaliszanin. Mężczyzna od stycznia do lutego br. dokonał 14 kradzieży i włamań. Kradł przede wszystkim rowery i sprzęt wędkarski o wartości prawie 11 tysięcy złotych.
Sprawą włamań do piwnic i kradzieżami rowerów kaliscy kryminalni zajmowali się od stycznia, kiedy do jednostki zaczęły wpływać zgłoszenia od mieszkańców. Funkcjonariusze na bieżąco analizowali wszystkie zgłaszane przypadki. W trakcie weryfikowania informacji dotyczących tych przestępstw policjanci wpadli na trop 21-latka z Kalisza. W trakcie
przesłuchania mężczyzna przyznał się do włamań i kradzieży. Potwierdził, że skradzione rowery i inny sprzęt, jaki ukradł z piwnic sprzedał na kaliskiej giełdzie. Zatrzymany znany jest policjantom ze swej przestępczej działalności. Był karany jeszcze jako nieletni. Na swoim koncie ma m.in. groźby karalne, rozboje, kradzieże i włamania. Mężczyźnie grozi 10 lat pozbawienia wolności.